Śpieszmy się kochać ludzi” — ponadczasowy wiersz Jana Twardowskiego
Bliskość nie jest czymś, co można bez końca odkładać. Ludzkie życie potrafi urwać się nagle, a po czyjejś obecności zostają przedmioty, niedostępny numer telefonu i trudna do zniesienia cisza. Pamięć przechowuje zmarłą osobę, lecz nie przywraca jej do codzienności.
To, co błahe, często ciągnie się bez końca, podczas gdy najważniejsze chwile mijają niemal niezauważenie. Nawet zwykły porządek po stracie może wydawać się obcy: bywa przecież skutkiem rozpaczy, a nie spokoju.
Miłość wobec przemijania
Nie ma pewności, że na okazanie uczuć przyjdzie jeszcze odpowiednia chwila. Wiara w zapas czasu, podobnie jak szczęście, potrafi osłabić wrażliwość. Życie łączy przy tym przeciwieństwa: wzniosłość z żartem, a rozdzielone pragnienia okazują się słabsze od jednego, silnego uczucia.
Odejście człowieka przypomina nagłe ucichnięcie ptaka w środku lata, niezgrabnie wybrzmiały ton albo zdawkowy gest pożegnania. W obliczu śmierci pojawia się także paradoks zamkniętych oczu, które jakby pozwalały dostrzec więcej. Choć samo przyjście na świat niesie większe ryzyko niż jego kres, ludzie wciąż okazują sobie miłość zbyt skąpo i zbyt późno.
O sprawach najistotniejszych nie trzeba mówić bez przerwy. Warto natomiast znaleźć dla nich słowa, które pozostaną: łagodne, a zarazem mocne, jak delfin. Nie tylko śmierć rozdziela bliskich — ktoś, kto żyje, również może już nie wrócić. A o miłości nigdy nie wiadomo z całą pewnością, czy ta pierwsza okaże się ostatnią, czy może ostatnia stanie się pierwszą.
Źródło: facebook.com/UrzadSwidnik

Nowe „Wolni i Solidarni”: dlaczego Orbán przegrał i pamięć o Janie Komolce
Spotkanie z pasjonującą pisarką Teresą Moniką Rudzką w Świdniku
Marionetki i literackie debaty w Świdniku
Szczepan Twardoch zdobywa Nagrodę Literacką „Nike” w Świdniku
Wakacyjna przygoda z książką: dołącz do Dyskusyjnego Klubu Książki!
Nowe książki o emocjach i pokonywaniu trudności w bibliotece!