Plac Po Farze Lublin

Plac Po Farze to jedno z tych miejsc w lubelskiej starówce, które mówi więcej przez to, czego tam nie ma, niż przez to, co zostało. Przestrzeń pomiędzy kamienicami wypełniają kamienne mury wyznaczające zarys nieistniejącego od ponad 160 lat kościoła. Fundamenty świątyni, która przez wieki była głównym punktem orientacyjnym miasta i najwyższym budynkiem Lublina, dziś tworzą otwarty plac z widokiem na wschodnią część miasta.

Warto tu zajrzeć nie tylko dla samych ruin. Z krawędzi placu rozpościera się widok na dolinę, gdzie spotykają się trzy rzeki – Bystrzyca, Czechówka i Czerniejówka. W tle widać Zamek Lubelski i wzgórze Czwartek. Latem przestrzeń między fundamentami zapełnia się ludźmi na koncertach i wydarzeniach kulturalnych.

Plac Po Farze Lublin
Grodzka 18, 20-112 Lublin
★ 4.7
Plac Po Farze w Lublinie to miejsce, gdzie historia spotyka się z nowoczesnością. Ruiny dawnego kościoła św. Michała Archanioła tworzą unikalną przestrzeń, idealną do refleksji i odpoczynku. Z placu rozpościera się malowniczy widok na dolinę, a latem tętni życiem podczas licznych wydarzeń kulturalnych. To idealne miejsce na chwilę wytchnienia w sercu miasta.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • widok na dolinę trzech rzek
  • pozostałości historycznego kościoła
  • idealne miejsce na wydarzenia kulturalne
  • bliskość Zamku Lubelskiego
  • unikalna atmosfera łącząca historię i nowoczesność

Historia kościoła farnego w Lublinie

Kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła stał tu od XIII wieku, choć dokładna data budowy pozostaje kwestią sporną. Według legendy wzniósł go książę Leszek Czarny w podzięce za zwycięstwo nad Jadźwingami. Historia głosi, że zmęczony książę zasnął pod dębem na wzgórzu lubelskim, a we śnie zjawił mu się Archanioł Michał z mieczem, nakazując kontynuować pościg za wrogiem. Po zwycięstwie Leszek Czarny kazał zbudować świątynię w miejscu, gdzie rósł ów dąb – pień drzewa podobno umieszczono później w ołtarzu.

Historycy są bardziej ostrożni z datowaniem. Archiwalne dokumenty wspominają o budowie po pożarze w 1282 roku, a badania archeologiczne sugerują, że świątynia powstała na przełomie XIII i XIV wieku, na miejscu dawnego cmentarza chrześcijańskiego. W każdym razie była to pierwsza parafia w murach miasta.

W XV wieku dobudowano do fary potężną wieżę, która była widoczna z odległości pięciu mil od Lublina. To właśnie ona przez stulecia stanowiła najwyższy punkt w panoramie miasta i główny punkt orientacyjny dla podróżnych.

Dzieje kościoła to pasmo kolejnych katastrof i odbudów. W 1575 roku wielki pożar niemal zniszczył świątynię. Kilka lat później runęła dzwonnica, co przeraziło mieszkańców miasta. Za każdym razem budowlę odbudowywano. Pod koniec XVIII wieku stan techniczny fary zaczął się jednak dramatycznie pogarszać. Mimo że w latach 1826-1832 pełniła funkcję katedry (po przeniesieniu siedziby biskupa z Krasnegostawu), budynek groził zawaleniem. W 1846 roku podjęto decyzję o rozbiórce, którą przeprowadzono ostatecznie w 1857 roku na rozkaz gubernatora lubelskiego Albertowa. Znaczną część wyposażenia przeniesiono do obecnej Archikatedry Lubelskiej.

Co można zobaczyć na Placu Po Farze dziś

Po rozebraniu kościoła teren przekształcono w skwer miejski. Przez dziesięciolecia pozostawał zwyczajnym placem z kilkoma drzewami. Prawdziwa rewitalizacja nastąpiła dopiero na początku XXI wieku, choć pierwsze próby wyeksponowania fundamentów miały miejsce już w latach 1936-1938, kiedy konserwator zabytków Józef Edward Dutkiewicz przeprowadził badania archeologiczne i odsłonił fundamenty.

Obecny wygląd placu to efekt prac z 2002 roku. Niskie kamienne mury wyznaczają pełen obrys kościoła – od masywnej wieży frontowej po wydłużone prezbiterium. Wmontowane w fundamenty oświetlenie sprawia, że po zmroku zarys świątyni jest jeszcze bardziej widoczny. Położono kostkę brukową, dodano elementy małej architektury. Dzięki tym zabiegom można sobie wyobrazić, jak monumentalna była to budowla – gotycka świątynia z potężną wieżą zwieńczoną kopułą, zegarem i krzyżem z chorągiewką.

Na placu znajduje się także makieta kościoła, która pokazuje, jak wyglądała fara przed rozbiórką. To przydatny punkt odniesienia przy próbach wyobrażenia sobie dawnej panoramy miasta.

Podczas rozbiórki kościoła pod ołtarzem głównym rzeczywiście odnaleziono pień potężnego dębu, co zdawało się potwierdzać legendę o Leszku Czarnym i drzewie, pod którym zasnął książę.

Archeologiczne skarby ukryte pod placem

Teren Placu Po Farze kryje ślady osadnictwa sięgające znacznie dalej niż średniowiecze. Badania archeologiczne wykazały obecność obiektów kultury pucharów lejkowatych z okresu 3200-2500 lat p.n.e. W południowo-wschodniej części placu odkryto relikty czterech chat półziemiankowych z okresu między IX a pierwszą połową XI wieku – jedna z nich miała wymiary 4 na 4 metry.

W XII wieku funkcjonowało tu cmentarzysko o cechach chrześcijańskiej nekropolii przykościelnej, co sugeruje, że jakiś kościół mógł stać w tym miejscu już wówczas, a może nawet w drugiej połowie XI wieku. Warstwy historii nachodziły tu na siebie przez tysiąclecia.

Okolice placu – dawna plebania i Dom Wikariuszy

Warto zwrócić uwagę na budynki otaczające plac. Po jednej stronie stoi dawna plebania kościoła św. Michała Archanioła, wzniesiona na początku XVII wieku. Obecny wygląd to efekt remontu po wielkim pożarze Lublina z 1575 roku. Wewnątrz zachowały się fragmenty polichromii z XVII i XVIII wieku. W 1870 roku gmina żydowska, która otrzymała ten budynek, urządziła tu schronienie dla dzieci żydowskich zwane „Ochronką”. 24 marca 1942 roku, podczas likwidacji getta, żołnierze niemieccy zamordowali wszystkie dzieci mieszkające w tym domu – tablica na ścianie przypomina o tej tragedii.

Po drugiej stronie placu znajduje się dawny Dom Wikariuszy przy ulicy Archidiakońskiej 9. Ciekawostka – pierwotnie była to XV-wieczna baszta wraz z murami obronnymi, z furtą prowadzącą z Zamku Lubelskiego do fary. Mieszkalną kondygnację strychową rozebrano około połowy XIX wieku, wraz z górnymi partiami baszty.

Plac Po Farze jako przestrzeń kulturalna

Dziś plac żyje własnym rytmem. Latem odbywają się tu koncerty, spektakle teatralne i pokazy sztukmistrzów. To popularne miejsce spotkań mieszkańców – można tu usiąść na murach fundamentów i po prostu obserwować ruch na starówce albo podziwiać widoki. Kilka kroków dalej działają kawiarnie, gdzie warto zatrzymać się na kawę.

Przestrzeń między fundamentami przyciąga też dzieci – jak się okazuje, kamienne murki to świetny plac zabaw, co niektórzy uznają za największą atrakcję lubelskiej starówki dla najmłodszych. Nie każde miejsce pamięci musi być ponure.

Dla kogo jest Plac Po Farze

To miejsce sprawdzi się dla różnych osób. Miłośnicy historii znajdą tu materiał do rozmyślań o przemijaniu i warstwach czasu – trudno o lepszą ilustrację tego, jak zmieniało się miasto przez stulecia. Fundamenty pozwalają wyobrazić sobie skalę dawnej budowli, a legenda o Leszku Czarnym dodaje miejscu mitycznego wymiaru.

Rodziny z dziećmi docenią otwartą przestrzeń i możliwość odpoczynku podczas zwiedzania starówki. Dzieci chętnie biegają między murkami, a rodzice mogą usiąść i złapać oddech. Fotografowie znajdą tu ciekawe kadry – zarówno same fundamenty, jak i widoki z krawędzi placu na wschodnią część miasta.

Dla osób szukających po prostu przyjemnego miejsca na spacer czy spotkanie, plac oferuje spokojną atmosferę z dala od głównego ruchu turystycznego Rynku. Wieczorem, gdy zapala się oświetlenie wmontowane w fundamenty, miejsce nabiera szczególnego klimatu.

Informacje praktyczne – dojazd, czas zwiedzania

Dostęp do placu jest bezpłatny i całodobowy – to publiczna przestrzeń miejska bez żadnych ograniczeń. Nie ma biletów, godzin otwarcia ani bramek. Można tu przyjść o każdej porze dnia i nocy.

Plac znajduje się w samym sercu lubelskiej starówki, przy ulicy Grodzkiej, kilkadziesiąt metrów od Rynku. Z dworca głównego PKP najwygodniej dojechać autobusem lub trolejbusem – przystanek „Plac Litewski” to około 5 minut spacerem. Z dworca autobusowego również można skorzystać z komunikacji miejskiej. Dla zmotoryzowanych parking dostępny jest przy ulicy Zamkowej lub na parkingach wielopoziomowych przy starówce, choć w sezonie letnim bywa z tym trudno.

Na samo zwiedzanie placu wystarczy 15-20 minut, jeśli chodzi tylko o obejrzenie fundamentów i przeczytanie tablic informacyjnych. Warto jednak zarezerwować więcej czasu, żeby spokojnie pospacerować, posiedzieć i nacieszyć się widokami. Plac stanowi naturalny punkt na trasie zwiedzania starówki – łatwo połączyć go z wizytą na Rynku, w Bramie Grodzkiej, Trybunale Koronnym czy na Zamku Lubelskim.

Najlepszy czas na wizytę to wczesny ranek, gdy starówka jest jeszcze pusta i można w spokoju podziwiać fundamenty, albo wieczór, gdy zapala się oświetlenie i miejsce nabiera magicznego klimatu.

W pobliżu nie ma toalet publicznych, ale kawiarnie na starówce udostępniają swoje zaplecze dla gości. Plac jest dostępny dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową – teren jest płaski, wyłożony kostką brukową. Nie ma barier architektonicznych utrudniających dostęp.